sobota, 7 czerwca 2008

WYJAZD DO RABENAU

Od 1 do 5 czerwca 16-osobowa reprezentacja uczniów naszej szkoły gościła w Rabenau (niedalego Drezna). Reprezentacja ta została wybrana na zasadzie konkursu, w którym mogli wziąć udział wszyscy uczniowie klas czwartych i piątych. Z klasy IVB zakwalifikowały się Jesica, Ola i Ula. Spędziły niezapomniane chwile, choć na początku bardzo obawiały się tego wyjazdu. Dziewczyny spisały się na medal.
1 Czerwca - Jesica za chwilę pożegna się z rodakami i pojedzie do swojego nowego domu.
1 Czerwca godzina 14.00 - uroczyste przyjęcie. Były przemówienia po angielsku i niemiecku. Dzieci poczuły po raz pierwszy, na czym polega wymiana.

1 Czerwca - przekazanie dzieci polskich do rodzin niemieckich. Bliźniaczki zostały rozdzielone, lecz już pierwszą noc na własną prośbę spędzają razem w towarzystwie goszczących je koleżanek.
Dyskoteka jest już tradycją międzynarodowych spotkań. Dziewczyny wstydliwie jeszcze spoglądają na parkiet. Sięgają chętniej po chipsy i ciasto.

DJ umożliwił wybór piosenek, granych na dyskotece. Dziewczyny mają mnóstwo propozycji, które spisują na karteczkach.
Lekcje tańca na coś się przydały...
Ula, Jesica i Ola bardzo dobrze się bawią. Po początkowym pilnowaniu krzesełek czas na zaprezentowanie się miejscowym.

W połowie dyskoteki do polskich girls dołączyły niemieckie. Porozumienie nie zna granic i nie jest kłopotliwe.

Podczas dyskoteki zawiązały się nowe przyjaźnie, a niektóre się wzmocniły.

Przed zajęciami sportowymi pogoda nagle się pogorszyła. Zanosiło się na burzę, ale nie spadła ani jedna kropla deszczu. Powietrze jednak się ochłodziło i bieganie nie stanowiło problemu.

Dzieci polskie zostały podzielone na dwie równe grupy i pomieszane z dziećmi niemieckimi, u których mieszkały. Grupy rywalizowały ze sobą w czterech kategoriach: skok w dal, bieg na 50metrów, rzut piłeczką i gra w badmintona.
Zajęcia sportowe odbywały się pod czujnym okiem naszych trenerów: Władysława Bilskiego oraz Tadeusza Kinzla.

Gra w cztery ognie. Na ławce siedzą wszyscy zbici i się nudzą, zamiast kibicować.
Ola ratuje honor swojej drużyny - musi zdążyć, zanim przeciwna drużyna przerzuci piłkę.

Ula przygotowuje się do biegu. To dla polskich dzieci zupełnie nowa gra, której celem jest grupowe współdziałanie, tak, by piłka znalazła się jak najszybciej w koszu.

Jesica z Samanthą na sali gimnastycznej w Rabenau podczas rozgrzewki

W środę zwiedzaliśmy Drezno.
Drezno to jedno z największych miast w Niemczech. Partnerskie miasto Wrocławia.

Do Drezna pojechaliśmy autobusem. Wszyscy w dobrych humorach, bo oczekiwało nas przepiękne miasto i moc wrażeń.

Przed wejściem do pracowni rzeźbiarskiej grupa uczniów z Polski i z Niemiec z opiekunami.

Jedno z największych muzeów sztuki w Europie: Zwinger w Dreźnie. Na zdjęciu Brama Polska z polską koroną. Zwinger był w chwili swojego powstania pałacem letnim króla Prus i Polski Augusta Mocnego. Ta postać łączy oba nasze kraje. Zwinger jest perełką architektury.

W pracowni rzeźbiarskiej przy muzeum sztuki każdy mógł rozliczyć się ze swoją wyobraźnią i stworzyć niepowtarzalne dzieło z białej masy modelarskiej.

Brak komentarzy: